Powered By Blogger

poniedziałek, 16 kwietnia 2012

Moja pierwsza podróż zagraniczna

No i zaczęło się...pierwszym krajem, który odwiedziłem była Litwa.Jadac tam miałem mieszane uczucia troche się nasłuchalem od innych aby uważać żeby nie zostać okradzionym i takie tam... Jak się później okazało moje obawy były bezpodstawne a litwa to piekny kraj i wokoło bardzo życzliwi ludzie.Rozładunek miałem w Wilnie jak się później okazało bardzo ładnym mieście.Spędziłem tam cały weekend ponieważ powrót do kraju zaplanowany był na poniedziałek a ja dostarczyłem towar w piatek po poludniu i tak miałem prawie trzy dni dla siebie:)Piątkowe popołudnie poświęciłem na odpoczynek i opracowaniu planu zwiedzania stolicy, które rozpocząłem następnego dnia z samego rana.Wilno to najbardziej włoskie miasto na północ od Alp, położone na wzgórzach, jak Rzym.Jego serce stanowi przepiękna starówka (Senamiestis), jedna z większych i rozleglejszych w Europie i dlatego od niej postanowiłem rozpocząć zwiedzanie.
 

Kolejnym etapem było wejście na Górę Trzech Krzyży,na którą trzeba się wspiąć nie tylko z racji jej sławy, ale też dla obejrzenia najpiękniejszej panoramy Wilna to jeden z symboli miasta. Wznosi się w parku Altaria (obecnie Kalný parkas), na prawym brzegu Wilenki (Vilnia), uchodzącej tu do Wilii (Neris). Warto ją zobaczyć, może nawet nie tyle ze względu na architekturę tego miejsca, co jego historię. Mówi się, że właśnie tutaj, za czasów Olgierda Giedyminowicza, umęczono siedmiu franciszkanów - czterech stracono do przepływającej poniżej Wilenki, a trzech ukrzyżowano i postawiono na górze.






Pogoda była wyśmienita więc cały weekend poświęciłem zwiedzaniu odwiedziłem  jeszcze min.Kościół św. Anny,Uniwersytet Wileński oraz Muzeum Adama Mickiewicza.Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i trzeba było wracać do pracy wszak po to tutaj przyjechałem:) i tak około godziny 9 rano dostałem polecenie od firmy aby jechać na załadunek do miejscowości Siauliai na północ od Wilna podczas jazdy mogłem jeszcze zobaczyć piękne krajobrazy przewijające się za oknem.Około godz 18 pożegnałem naszych wschodnich sąsiadów i wróciłem do domu pełen wspomnień z niecierpliwością czekając na kolejną przygodę...

Chęć podróżowania

Podróżowanie, odwiedzanie coraz to nowych miejsc, poznawanie nowych ludzi już od bardzo dawna były moim marzeniem, niestety jak się okazało bardzo drogim. Niewielu ludzi stać na wyjazdy, niewielu również ma na nie czas i tak bylo w moim przypadku.Praca pochłaniała większość mojego czasu a mimo tego ze tak dużo pracowałem stać mnie było jedynie na małe zwiedzanie naszej jakże pięknej ojczyzny.Ja jednak pragnąłem poszerzyć horyzonty i zwiedzić całą Europę, ale jak tu znaleźć na to czas i oczywiscie pieniądze?Długo nad tym myślałem aż wreszcie doznałem olśnienia.Pomyslałem,że można przeciez połączyć przyjemne z pożytecznym i podjąć pracę, która pozwoli mi realizować swoje marzenia i zarazem przynosić dochody.Postanowiłem więc nie czekać zbyt długo i podjąć pracę jako kierowca międzynarodowy.Firm,które oferują swoje usługi na rynku międzynarodowym jest bardzo dużo dlatego na znalezienie pracy na szczęście nie musiałem długo czekać i tak zaczęłą się moja podróż życia.